Blog > Komentarze do wpisu
Polska kibolska i slowo na niedzielę Tomasza Terlikowskiego

 

Tydzień temu doszło do rozruby między kibolami Ruchu Chorzów i meksykańskimi marynarzami. Media rozpisują się na temat: kto kogo sprowokował i kto ponosi winę. Na razie aresztowano kilku polskich uczestników zajścia i zdymisjonowano zastępcę komendanta policji w Gdyni. Bezpośrednio po incydencie na prawicowych portalach lansowana była wersja, że kibice wystąpili w obronie czci Polki, która rzekomo została uderzona w twarz przez Meksykanina. A to postawa godna chrześcijanina (bo staje w obronie słabszych) i prawdziwego mężczyzny (bo staje w obronie kobiety), a zarazem patriotyczna (bo przeciwstawia się terrorowi meksykańskiej dziczy). A także wzór dla Donalda Tuska (jakżeby inaczej) - jak należy o honor Polski dbać - bo oczywiście również tą okazję wykorzystano do ataku na rząd i koalicję. Tym, którzy mieli wątpliwości te media odpowiadały krótko: jesteście lemingi bez honoru lub/i lewactwo. Również dlatego rozważania, czy przebieg zdarzeń jest zgodny z wersją kiboli  zostały zredukowane przez prawicowych dziennikarzy do dogmatu, o który teraz pewnie będą walczyć do ostatniej kropli krwi.

A faktem jest, że gdyby nie kibole, to rozróby by nie było. Tak się składa, że w mediach, o których wspominam, wszystkie przypadki "wybryków" stadionowych dzikusów, zamiast jednoznacznego potępienia, są na siłę usprawiedliwiane. Mało tego: wykorzystuje się do ataków na policję (że jest brutalna) i na rząd (bo wspiera interwencję policji). Polecam zwłaszcza kolejny paszkwilancki tekst z tej serii, pióra Dawida Wildsteina, pod znamiennym tytułem "Tusk pozwoli zabijać!":

http://niezalezna.pl/45031-tusk-pozwolil-zabijac

"Minister Sienkiewicz znów udaje teksańskiego szeryfa i coś pomrukuje o ciągach technologicznych i socjalizowaniu siłą części społeczeństwa. Donald Tusk, który gotów jest na wszystko, byle tylko zmobilizować swój elektorat, zwrócił się do mediów i polityków o wsparcie dla tworzenia „atmosfery akceptacji dla działań policji także wtedy, kiedy te działania będą bardzo zdecydowane i brutalne”. Obecna władza osiągnęła już ten stopień degeneracji, że trudno uwierzyć, żeby była zdolna do czegoś poza tworzeniem atmosfery strachu i histeryzowaniem. Problem jest inny. Od dłuższego czasu mamy do czynienia ze wzrastającą brutalizacją policji. Tylko w ostatnim tygodniu dwie osoby straciły życie, najprawdopodobniej z powodu tortur zastosowanych wobec nich przez funkcjonariuszy. Nie wierzę, by o tych zdarzeniach nie wiedział ani Sienkiewicz, ani Tusk. W tym kontekście ich słowa o akceptacji dla przemocy i brutalności policji można zinterpretować tylko w jeden sposób - my, władza, zgadzamy się, drodzy policjanci, byście nadal zabijali."

(Komentuję to, powtarzając moje wcześniejsze zdanie o Wildsteinie młodszym: gnida, dziennikarskie ścierwo wyzute z uczciwości.)

Bez przesądzania o tym, która strona spowodowała bijatykę, udział w bójce jest przestępstwem, a dla chrześcijanina grzechem. Komunikat mediów odwołujących się do wartości chrześcijańskich (zwłaszcza tych, które uzurpują sobie monopol na te wartości) powinien brzmieć: "Włączasz się do bijatyki - jesteś bandziorem i popełniasz ciężki grzech". Koniec i kropka.

Nie oszukujmy się, że ten konkretny przypadek da się jakoś usprawiedliwić. Bo innych z reguły usprawiedliwić się nie da. I nie róbcie, katopatrioci,  z kibolstwa drzewca do sztandaru, na którym widnieją słowa "Bóg, Honor, Ojczyzna".

I jeszcze mała uwaga odnośnie "Niebieskich". Mniej więcej przed miesiącem, czy dwoma o klubie tym było głośno i to nie z powodu sukcesów na boisku. Popisali się jak zwykle kibice, zakłócając romski "Piknik Integracyjny" w Siemianowicach, Osiemnastoosobowa grupa kibiców Ruchu pod sceną "wyraziła swoje niezadowolenie, spowodowane zorganizowaniem imprezy, wznosząc okrzyki "Nie pracujecie - to czemu piknikujecie", "Chcemy dnia śląskiego, nie pikniku romskiego". Na miejscu pojawił się również transparent "Nie mów, że jesteś Polakiem skoro nie potrafisz czytać". Impreza z powodu zakłócenia została przerwana. Wybryk w Gdyni nie jest więc jakimś odosobnionym "wypadkiem przy pracy".

 

Urban publikuje w internecie krótki filmik, który jest komentarzem do ostatnich wydarzeń, na którym pali biało-czerwony szalik kibica (na szaliku jest też orzeł). Podśpiewuje przy tym "Pierwszą brygadę". Do ognia próbuje wrzucić tez futbolowa piłkę.  

http://jerzyurban.blog.pl/2013/08/23/kibole-ja-was-chromole/

Wyczyn Urbana komentują te same media, które gloryfikowały kiboli. Na uwagę zasługuje niedzielny felieton Tomasza Terlikowskiego umieszczony na portalu Fronda.pl. Pisze on:

"Opowieści o tym, że paląc polskie godło i wyśmiewając się z "Pierwszej brygady" chciał on polemizować z kibicami Ruchu Chorzów jest absurdalne. Jeśli komuś nie podobają się zachowania z konkretnego klubu może spalić ich szalik. Ale jeśli niszczy szalik z godłem Polski, to uderza w państwo i naród, a nie w kibiców. I choć nie ma w tym nic zaskakującego, bowiem Jerzy Urban od dawna pokazywał, że nie jest kimś, komu zależy na Polsce, kto by się z nią identyfikował, i od zawsze służył wrogom Polski, to gest ten ostatecznie pokazał, że należy go traktować jako kogoś pozbawionego godności Polaka. I dlatego, choć niestety nie wiem, czy jest to prawnie możliwe, należałoby, po surowym skazaniu go w normalnym procesie, odebrać mu na koniec polskie obywatelstwo i wsadzić z biletem w jedną stronę w pociąg, który powiózłby go do kolegów z dawnego Związku Sowieckiego. Władimir Putin przyjąłby go z pewnością z otwartymi rękami, a my przestalibyśmy udawać, że ten ewidentny zdrajca polskich interesów narodowych, sowiecki pachołek, ma cokolwiek wspólnego z naszą Ojczyzną."

Urbana nie lubię. Żeby nie było wątpliwości.

Ale, żeby wroga osądzić (surowo), pozbawić obywatelstwa, kupić bilet w jedną stronę ... . To kupowanie biletów w jedna stronę i pozbawianie obywatelstwa kojarzy mi się z rokiem 1968. Tyle, że wtedy "tylko" wyrzucano z Polski. Terlikowski wrogów ideologicznych dodatkowo by surowo osądzał.

Jak redaktor Terlikowski interpretuje wrzucenie do ogniska piłki? Czy ta piłka ma symbolizować kulę ziemską? Skoro spalenie szalika z godłem to szarganie honoru Polski, to piłka (na śląsku zwana właśnie kulą) z pewnością jest metaforą całej ziemi. A za to - to już tylko stos ...   

Urbana nie lubię, ale gdybym dzisiaj miał wybierać, komu mógłbym wręczyć bilet w jedną stronę, to byłby to jeden z prawicowych Goebbelsów XXI wieku. 

niedziela, 25 sierpnia 2013, gkur

Polecane wpisy

zBLOGowani.pl