RSS
niedziela, 31 marca 2013
Życzenia nie zawsze się spełniają

 

 

 

sobota, 30 marca 2013
Razem z Zespołem Wspierania Radia Maryja brońmy abp. Głódzia

 

Przez posługę kapłana przychodzi do nas Bóg. To największa godność kapłaństwa. Uczestnictwo w Bożym cudzie, bycie narzędziem w ręku Chrystusa. Kapłaństwo, wielki dar i tajemnica. Powołanie do miłości Boga i miłości człowieka. Jedności z Bogiem i jedności z człowiekiem. (...) Gdzie jest kapłan, tam jest Chrystus, tam jest Eucharystia. Jeśli kapłana zabraknie – nie ma Eucharystii.

L.S.G.

piątek, 29 marca 2013

 

Jest jedno jedyne święto na świecie, które ma przypominać ludziom, że nie ma rzeczy niemożliwych. Po co Chrystus przyszedł na świat, po co żył i umarł? Jeżeli nawet musiało dokonać się mistyczne odkupienie za ludzkie grzechy, mogło się odbyć w innych wymiarach. Jestem absolutnie przekonany, że wszystkie znaki i symbole związane z Mesjaszem oraz cała Jego historia pobytu na tym świecie to przekaz zostawiony człowiekowi. Nie było tu przypadków. Jeżeli Chrystus czynił cuda, z przywracaniem zmarłych do życia i własnym zmartwychwstaniem włącznie, to dlatego, że chciał nam powiedzieć coś ważnego. Ja tę informację rozumiem właśnie tak – nie ma rzeczy niemożliwych. Oczywiście większość niezwykłych dokonań jest możliwa jedynie przy aktywnej współpracy z Opatrznością. Ale „wiara góry przenosi”. I niejednokrotnie już przeniosła. Tylko ludzie głęboko wierzący w swoją misję, odważni i uparci byli w stanie zmieniać świat. Pan Bóg może posługiwać się każdym, nie jest jednak przypadkiem, że największych rzeczy dokonuje poprzez szaleńców, mających wizję i chęć przebudowy świata. Taką wizję miał Lech Kaczyński, miał Józef Piłsudski, miało wielu polskich bohaterów. Tak jak do noszenia wody najlepiej nadaje się dzban, tak do wielkich zmian nadają się ludzie o gorących sercach, odważni i mający otwarte umysły.

Tomasz Sakiewicz



czwartek, 28 marca 2013
Bochwic i S-ka

Teresa Bochwic, prominentna prawicowa dziennikarka, zasilająca zarząd SDP, na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” ubolewa nad tym, że media (oczywiście „niemainstreamowe”) i ludzie kultury (oczywiście „salonowej”) psują język. Bochwic nawiązuje do rozdmuchanej sprawy Ewy Wójciak, dyrektorki Teatru Ósmego Dnia, która brzydko na FB nazwała nowego papieża, nieświadoma tego, że jej opinia wyjdzie poza grono znajomych. Czytając Bochwic można odnieść wrażenie, że brzydkich słów używają jedynie osoby o poglądach centrolewicowych, zaś wykształceni „patrioci” w każdych okolicznościach posługują się tylko i wyłącznie mickiewiczowską polszczyzną. Gwoli ścisłości: Wójciak nie przeklinała, tylko kogoś nazwała chujem. Bochwic nazywa swojego utalentowanego konkurenta hieną i uważa, że to OK.

Bochwic między innymi pisze:

„(…) gdy tego typu przekleństwa padają z ust osób wykształconych, z pretensjami do elity, myślę, że chyba są to ludzie o małej wiedzy. Nie mają pojęcia, że pewien zestaw słów jest zarezerwowany dla żołnierzy w koszarach, pijaków, ostatecznie osób skrajnie zdenerwowanych. Nie odróżniają pogaduszek przy ognisku od rozmowy w teatrze. Nie odróżniają kultury od subkultur. (…) Psychologowie twierdzą, że przeklinanie to przemoc. Wiele osób nie chce podlegać przemocy rynsztokowego języka. Ale niestety przekleństwa są wszechobecne. Teatr, film, Marek Kondrat (w „Dniu świra"), pani Wójciak, „Wysokie Obcasy"... Lansują i podtrzymują świński język. Widocznie nie wiedzą, że polska elita nigdy nie przeklinała, w każdym razie nie publicznie i nie przy kobietach i dzieciach.”

Kondrat, Wójciak i „Wysokie Obcasy” są pisane wytłuszczoną czcionką.

Gdyby Bochwic naprawdę chodziło o ty, by szanować ojczysty język, czy chronić społeczeństwo przed rynsztokowym słownictwem, to powinna przeprowadzać rekolekcje na stadionach. To jest kolejny paszkwilancki tekst, jakich dziennie tzw. niezależna prasa drukuje dziesiątki, który ma utwierdzać prawicowych sekciarzy, że centrum i lewica są marginesem zdrowego społeczeństwa. A kretynem skończonym (kretynką skończoną) trzeba być (albo liczyć na skretynienie adresatów tekstu, co akurat jest bardziej prawdopodobne), żeby mieć pretensje do aktora, w którego kwestiach pojawiają się przekleństwa. Czy Bochwic już na tyle odbija, że nie dostrzega różnicy między dokumentem a filmem fabularnym. Podobno nienawiść odbiera rozum.

Współczuję prawicy dziennikarzy.

Amen.



Cholerka, zapomniałem o Kondracie

środa, 27 marca 2013
wtorek, 26 marca 2013
Zrób sobie prawdę na miarę swoich potrzeb

 

Wiesław Władyka na antenie radia TOK FM zaprotestował przeciwko planowanemu wyemitowaniu przez TVP filmu Anity Gargas „Anatomia upadku” i zapytał: „Czy realizacją idei pluralizmu jest to, że każda głupota, ostentacja, fałsz mogą być prezentowane w telewizji publicznej?” Tomasz Lis, przy innej okazji, powiedział  o filmie:  „Jak to jest film dokumentalny, to ja się nazywam Hans Kloss”.

Do obydwu wypowiedzi  odniósł się niejaki Wiktor Świetlik – dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (powtarzam za portalem niezalezna.pl):

„To opinie ludzi, którzy nigdy nie nauczyli się działać w mediach na zasadach rynkowych i przyzwyczajeni są do tego, że dyskusja jest reglamentowana. Brak im szacunku dla widza, słuchacza czy czytelnika. I wiary w to, że poznawszy różne punkty widzenia, może on wybrać prawdę. Widać tu też ich sposób myślenia o telewizji publicznej: jej władze są nasze, więc po co mają ukazywać się w niej treści niezgodne z naszymi poglądami?”

I odkrywczy pogląd, że każdy może wybrać inną prawdę, prawdę, która będzie odpowiadała jego poglądom, jest dla mnie myślą miesiąca. Rośnie nam nowy umysł na miarę Alfreda Tarskiego i Romana Ingardena.

Pan Wiktor Świetlik powinien jednak wcześniej sięgnąć do słownika, bo chyba źle skojarzył wyraz „pluralizm” (może i przy okazji niech sprawdzi czasownik kontemplować) .

A ja byłbym za tym, żeby jednak wprowadzić kartki na głupotę.

 

SDP walczy z reglamentacją głupoty. Czy słusznie?

poniedziałek, 25 marca 2013
I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu. A Pospieszalski potrafi.

 

 

Jan Pospieszalski każdą swą myśl dotyczącą faktów zaczyna od słów: „czy aby na pewno”, oczywiście tylko wtedy, gdy coś dla wszystkich jest oczywiste. Jeśli coś jest tylko prawdopodobne, to myślotok pana Jana idzie w kierunku „z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością mogę powiedzieć, że nie …”. Bo, panie,  nic nie jest oczywiste i wszystko musi mieć drugie dno. Pozostaje pytanie retoryczne: i kto za tym stoi? Ten typ tak ma. Każda wątpliwość potwierdza tezę przeciwną. Czy warto (z nim) rozmawiać? Nie.

Dzisiaj Pospieszalski stawia niemalże prokuratorskie zarzuty TVN-owi, że stacja przytacza fakty dotyczące śmierci Borysa Biriezowskiego, które przemawiają za samobójstwem. Bo to nie mogło być samobójstwo. Ano nie mogło, skoro nawet kilkuset tonowy kawał metalu nie zawsze musi podlegać sile ciążenia. W każdym razie, kto w ogóle rozważa inny wariant niż zabójstwo, ten sługus Moskwy. Wiadomo, kto na pewno za tym stoi.

A swoją drogą, gdyby głupota mogła latać … .

 

niedziela, 24 marca 2013
Katolik głosuje

 

Tytułem komentarza: dane są wynikiem internetowej sondy "Gościa Niedzielnego".

Czy tylko ciemnota i zabobon?

Słowo na niedzielę: Przepis na kiełbasę

Kiełbasa biała, która „Smakuje jak dawniej”, według „Jano” A. Serwatka Sp. J.:

"Skład: mięso wieprzowe 20%, skórki wieprzowe 19%, tłuszcz wieprzowy 18%, mięso drobiowe odkostnione mechanicznie 14%, woda, mąka ziemniaczana, błonnik sojowy, sól spożywcza, glukoza, izolat białka sojowego, E621 – wzmacniacz smaku, E316 – przeciwutleniacz, E450, E451, E452i – stabilizatory, przyprawa (pieprz czarny), ekstrakty przypraw, cukry, maltodekstryna, dekstroza, E300 – przeciwutleniacz, E250 – substancja konserwująca."

Badanie metodą organoleptyczną:

Wygląd tradycyjnej kiełbasy białej. W trakcie gotowania na małym ogniu część kiełbas pęka. Konsystencja kiełbas przypominająca ugotowaną kaszę manną. Smak trudny do określenia, niekojarzący się z dostępnymi na rynku wyrobami wędliniarsko-garmażeryjnymi. Zapach: słabo wyczuwalny. Skutki uboczne – nie stwierdzono, ze względu na brak osób gotowych podjąć się konsumpcji.

 

 

Nie widziały gały co brały!


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
Tagi
zBLOGowani.pl