RSS
wtorek, 31 maja 2016
Lądyn Zdrój (21 - 25 maja)

 

 

 

poniedziałek, 30 maja 2016
Maj w Szczercowie

 

piątek, 27 maja 2016
Bytom podkolorowany

 

sobota, 21 maja 2016
PiS-obłęd czy obłęd PiS-u?

 

- Dziś to nie Polska ma problem z reputacją i autorytetem, ale Komisja Europejska – oświadczyła w piątek PBS z trybuny sejmowej, już wiedząc jaką opinię wystawi jej rządowi KE. - Dzisiaj mogę powiedzieć, że w Komisji Europejskiej jest coraz więcej tych, którym zależy na rozbiciu Unii Europejskiej, a nie na tym, żeby ona się rozwijała - dodała. 

Minister Spraw Zagranicznych Waszczykowski mówił o gwałcie dokonanym przez urzędnikach instytucji europejskich na naszych „interesach” i zarzuca pierwszemu wiceprzewodniczącemu Komisji Europejskiej, Franzowi Timmermansowi. kłamstwo, „lawirowanie i negatywną grę” z Polską.

Po burzliwej debacie (głównie PBS podnosiła głos, na okrągło obrażając a to opozycję, a to urzędników i polityków PE) sejm głosami PiS przyjął uchwałę o obronie suwerenności" i zapewne będzie bronił Polski przed Europą Zachodnią i jej wartościami takimi jak: demokracja, wolność słowa, wolność sumienia i wyznania. 

Przypomnę, że parę dni temu prezes Kaczyński skomentował słowa Billa Clintona o zagrożeniu demokracji w Polsce, zarzucając byłemu prezydentowi ignorancję i skierowując go do psychiatry. - Jeżeli ktoś twierdzi, że dziś w Polsce nie ma demokracji, to jest w stanie, który trzeba zbadać metodami medycznymi - stwierdził prezes PiS.

Że te wyżyny chamstwa są kompromitacją Polski za granicą – oczywiste. To akurat mniej ważne. Czemu (komu) ma służyć wzniecanie konfliktu na arenie międzynarodowej z sojusznikami Polski?

Europa Zachodnia – be, Stany – be. Więc kto jest cacy, prezesie Kaczyński? Rosja, a może Chiny?

P.S. Jeśli już mowa o psychiatrach, to w mediach „zbliżonych” do PiS została zdefiniowana nowa jednostka chorobowa: „PiS-obłęd”, której objawem jest kontestowanie polityki Prawa i Sprawiedliwości. Jak miliony Polaków wpadły w sidła tej choroby – wyjaśnia psychiatra, prof. Łukasz Święcicki. – Część osób chorych martwi się sytuacją w kraju w sposób nierealistyczny. Są zarażeni medialnie. Naoglądali się i im zaszkodziło – mówi profesor Święcicki, ordynator Oddziału Chorób Afektywnych Instytutu Psychiatrii i Neurologii w rozmowie z Łukaszem Zboralskim zatytułowanej „Symptomy obłędu udzielonego”. 

Jest coś takiego jak tajemnica lekarska, a właśnie profesor ujawnił publicznie również moje schorzenie. Pal licho, nie będę się z nim procesował lub ciągał go po rzecznikach odpowiedzialności zawodowej. Ale jeśli już zdiagnozował chorobę psychiczną u tak dużej części społeczeństwa, to upublicznianie wyniku tych badań jest po prostu nieodpowiedzialne. Bo jeśli to profesor ma rację, wkrótce ludzie zaczną walić drzwiami i oknami do poradni psychiatrycznych i ani NFZ, a ani ZUS  sobie z tym nie poradzą. Na jednego zdrowego przypada już dzisiaj co najmniej jeden chory, na razie na szczęście nieświadomy swojego stanu. A widać po zwiększającym się poparciu dla KOD-u i rosnącym niezadowoleniu z działań partii Kaczyńskiego, że epidemia się gwałtownie rozprzestrzenia. Dotarła już do USA i nie oszczędziła byłego prezydenta i kilku wpływowych kongresmenów.  


piątek, 20 maja 2016

 

Portret zwielokrotniony premier Beaty Szydło z mantylką z Końcem Świata (na moment przed) w tle - na okazję uczczenia przemówienia PBS w Sejmie w dniu 20.05.2015.   

 

Portret zwielokrotniony premier Beaty Szydło z mantylką z Końcem Świata (w trakcie) w tle - na okazję uczczenia przemówienia PBS w Sejmie w dniu 20.05.2015.   

czwartek, 19 maja 2016
Pani Dżuma i Pan Cholera

 

 

Po wyborze Baracka Obamy na urząd prezydenta USA poseł Pięta z PiS miał powiedzieć, że to „koniec cywilizacji białego człowieka”. Ten rasistowski komentarz pozostałby pewnie bez echa, gdyż padł z ust tyle głośnego, co głupiego polityka wówczas mało znaczącej partii opozycyjnej, gdyby nie został publicznie nagłośniony przez innego polityka tejże partii.  8 listopada 2008 z trybuny sejmowej Artur Górski wypowiedział takie oto słowa:

Gdy biedne, czarne przedmieścia wielkich amerykańskich miast zawyły z radości, gdy przeważnie lewicowo-liberalni studenci zatańczyli w korowodzie zwycięstwa, konserwatywna, tradycyjna Ameryka przeżyła szok i rozczarowanie. Jej prezydentem, głową największego na świecie mocarstwa został kumpel lewackiego terrorysty Williama Ayersa, polityk uważany przez republikańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę. (…) Teraz, głosami swoich wyborców, Obama, czarny mesjasz nowej lewicy, zgniótł kandydata republikanów Johna McCaina. Już niedługo Ameryka zapłaci wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powiedział mój klubowy kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka. Oby się mylił”.

(Źródło: Sprawozdanie stenograficzne z 28 posiedzenia Sejmu VI kadencji, https://pl.wikiquote.org/wiki/Artur_G%C3%B3rski_(polityk)).

Artur Górski, który zmarł kilka miesięcy temu, został odznaczony pośmiertnie przez prezydenta RP andrzeja dudę  Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski „w uznaniu wybitnych osiągnięć w podejmowanej z pożytkiem dla kraju działalności państwowej i publicznej”. Nienawiść do wszelkich mniejszości, w tym ksenofobia, homofobia, rasizm, i oczywiście służalcza wierność PiS-owi to są cechy człowiecze godne najwyższych odznaczeń w satrapii Kaczyńskiego i Dudy. Bo z takiej „działalności państwowej i publicznej” głównie Górski był mi znany (zainteresowanych odsyłam do archiwum portalu fronda.pl, gdzie zapewne będzie można odnaleźć wywiady z posłem).

Przypominam o osobie Górskiego  w kontekście wczorajszej wypowiedzi Mateusza Morawieckiego w programie „Kropka nad i”, który osoby kandydatów na prezydentów Stanów Zjednoczonych przyrównał do dżumy i cholery. To nie polityk drugiego garnituru partii opozycyjnej dokonuje tak skandalicznej paraleli, ale wysoko ulokowany członek partii władzy - wicepremier i minister rozwoju.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/morawiecki-o-wyborach-w-usa,644765.html

Zarówno odznaczenie posła Górskiego dokonane przez PAD-a, jak i wypowiedź wicepremiera jedynie się wpisują w politykę zagraniczną rządu PBS, której immanentną cechą jest konflikt się ze światem zachodu. Powtórzę to co już wcześniej sugerowałem; są to działania na rzecz Rosji, których celem – świadomym lub nie – jest wystąpienie Polski z UE lub rozpad Unii.

Obym się mylił.

środa, 18 maja 2016
Klauzula sumienia sprzątaczki a wkładka domaciczna

 

 

 

Do „chwili obecnej”, według leksykonów, klauzula sumienia to szczególna regulacja prawna, zgodnie z którą LEKARZ może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem. Podkreślam słowo „lekarz”, bo na razie jedynie ta profesja (razem z pielęgniarkami i położnymi) jest wyróżniona w polskim ustawodawstwie. Zgodnie z art. 39. ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty (z dnia 5 grudnia 1996 r.) lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem, z zastrzeżeniem art. 30. ustawy, z tym że ma obowiązek wskazać realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym oraz uzasadnić i odnotować ten fakt w dokumentacji medycznej. Lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma ponadto obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego.  Wspomniany art. 30. stanowi, iż lekarz ma obowiązek udzielać pomocy lekarskiej w każdym przypadku, gdy zwłoka w jej udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia, oraz w innych przypadkach niecierpiących zwłoki.

Klauzula nie upoważnia lekarza do powstrzymania się od leczenia pacjenta w ogóle, lecz wyłącznie do powstrzymania się od wykonania tych świadczeń zdrowotnych, które są niezgodne z jego sumieniem. Jest to więc ograniczone prawo do odmowy leczenia. Uregulowania dotyczące klauzuli sumienia znajdują się także w Kodeksie Etyki Lekarskiej (KEL). Zgodnie z treścią art. 7, w szczególnie uzasadnionych wypadkach lekarz może nie podjąć się lub odstąpić od leczenia chorego, jednakże z wyjątkiem przypadków niecierpiących zwłoki. Nie podejmując albo odstępując od leczenia, lekarz powinien jednak wskazać choremu inną możliwość uzyskania pomocy lekarskiej. Przepis ten jest powiązany z art. 4, w myśl którego dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą medyczną. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Klauzula_sumienia#Sytuacje.2C_w_kt.C3.B3rych_klauzula_ma_zastosowanie).

Klauzula sumienia w praktyce sprowadza się do odmowy wykonania zabiegu usunięcia ciąży, czyli „sumienie” lekarzy – co warto podkreślić - redukuje się do tego jedynego aspektu. Aborcja w Polsce jest legalna w bardzo wąskim zakresie: gdy ciąża zagraża zdrowiu lub życiu kobiety, do osiągnięcia przez płód zdolności do życia poza organizmem matki, gdy przesłanki medyczne wskazują na ciężkie i nieodwracalne upośledzenia płodu lub istnienie nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, do chwili, gdy płód nie jest jeszcze zdolny do życia poza organizmem matki, oraz ciąża powstała w wyniku przestępstwa, do 12. tygodnia ciąży (więcej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Aborcja_w_Polsce).To w skrajnych przypadkach oznacza, że lekarz odmawiając legalnej aborcji bierze pod uwagę to, że na przykład matka potencjalnego dziecka umrze, jeśli nie znajdzie innego lekarza, który przeprowadzi zabieg, lub że przymusi kobietę do porodu nieżywego lub pozbawionego części organów dziecka, które będzie skazane na rychłą śmierć lub cierpienie. Od dwóch dekad ustawodawstwo RP nie przewiduje przerwanie ciąży, gdy zachodzą inne przesłanki, jak chociażby warunki socjalne rodziców uniemożliwiające prawidłowe wychowanie dziecka. W ten sposób jest reprodukowana bieda i patologie. Poskie regulacje antyaborcyjne należą do najbardziej restrykcyjnych w cywilizowanym świecie.

O temacie przypominam z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że w pewnych regionach Polski lekarze masowo odmawiają możliwości aborcji. Drugi powód wiąże się z paranoiczną już tendencją prób przenoszenia klauzuli sumienia na inne profesje.

Województwo Podkarpackie w całości jest regionem, gdzie kobieta nie przeprowadzi legalnej aborcji. Odkąd ostatnia placówka – Szpital Pro-Familia w Rzeszowie – poinformowała, że wszyscy zatrudnieni ginekolodzy odmówili wykonywania aborcji, w żadnym szpitalu w tym regionie kobiety nie mają możliwości skorzystania z tego zabiegu w dopuszczanych przez prawo przypadkach. Wspomniany szpital w Rzeszowie jeszcze niedawno procesował się z obrońcami życia, którzy protestowali się przed placówką. Do niedawna placówka była ostatnim szpitalem, gdzie w regionie można było dokonać legalnego zabiegu (źródło: http://telewizjarepublika.pl/podkarpacie-bez-dostepu-do-legalnej-aborcji-lekarze-podpisali-klauzule-sumienia,33530.html). Jak podkreśla dyrekcja placówki odmowa wykonywania zabiegu nie oznacza jednak, że kobiety są zostawiane bez pomocy. Szpital oferuje im wsparcie zespołu psychologów, lekarzy, położnych i duchownych, a zdecydowanie na wykonanie zabiegu kobiety są odsyłane do innych placówek m.in. w Krakowie. Pytanie nasuwa się takie: a co będzie, gdy po kolegach z podkarpackiego taką deklarację podpiszą owczym pędem także ich koledzy z małopolskiego, czy kolejnych województw. Czy na legalny zabieg, który może uratować życie matki będzie trzeba jeździć za Odrę?

Trzeba zdać sobie też sprawę z tego, że odmowa wykonywania aborcji bierze się nie tylko z autonomicznych decyzji lekarzy (bo trudno sobie wyobrazić, żeby każdy ginekolog w całym województwie podchodził w tak bezrefleksyjny i prostacki sposób do tego trudnego i złożonego tematu), ale zwykłego konformizmu oraz  małej liczby placówek, które aborcje wykonywały, a także względów biznesowych, gdyż nawet mikra grupa działaczy pro-life przy wsparciu kościoła i mediów „niepokornych” jest w stanie, poprzez proste działania propagandowe (pikiety, ambona, portale internetowe i prasa) skutecznie zniechęcić do korzystania z usług medycznych danej placówki. Także politycy partii władzy deklarujący jednogłośnie całkowity zakaz aborcji mają realną możliwość wpłynięcia na NFZ na ograniczenie kontraktów z kliniką medyczną, gdzie wykonywane są zabiegi przerywania ciąży. Oczywiście póki co jest to możliwe na prowincji, w regionie, gdzie „prawica” ma mocny elektorat, ale zapędy partii władzy w tym zakresie i jej niczym nieskrępowany autorytaryzm mogą spowodować, że praktyka przeniesie się na inne obszary kraju.   

Masowe podpisywanie klauzuli sumienia to także możliwość obejścia prawa (bez konieczności wzniecania kolejnej awantury przy zmianie przepisów) lub mocny argument (dla maluczkich) w dyskusji o całkowitym zakazie aborcji – no bo jeśli w całym regionie lekarze nie chcą dokonywać tego zabiegu, bo jest nie do pogodzenia z ich katolickim sumieniem, to oznacza, że aborcję należy zdelegalizować.

Od pewnego czasu klauzuli sumienia domagają się też inne grupy zawodowe, jak np. katoliccy farmaceuci. Oczywiście sprawa znów dotyczy aspektu związanego z rozrodczością i została nagłośniona z chwilą zniesienia przez poprzednią koalicję ograniczeń związanych ze sprzedażą „tabletki po”. Aptekarze apelowali „do wszystkich ludzi dobrej woli o poparcie prawa farmaceutów do wolności wyboru oraz do odmowy promocji i sprzedaży środków niszczących płodność i ludzkie życie u jego początku”. Bardzo jednowymiarowa ta etyka katolicka, nieprawdaż? (więcej: http://www.sumienie-farm.pl/, http://www.nazdrowie.pl/artykul/klauzula-sumienia-dla-farmaceutow-problem-nie-tylko-katolikow).

Od wczoraj mamy kolejną grupę, która chce swoja klauzulę sumienia. To fizjoterapeuci! Po co masażyście klauzula sumienia, komu i jakich zabiegów mógłby odmówić, żeby móc przystąpić do sakramentów świętych? Otóż, zgodnie z propozycją posłów PiS będzie mógł odmówić kobiecie, która ma założoną wkładkę domaciczną (https://pl.wikipedia.org/wiki/Wk%C5%82adka_domaciczna). Jak ma się wkładka domaciczna z sumieniem masażysty? Faktycznie obrońca dzieci poczętych nie może być zmuszany do obcowania podczas masażu z chodzącą maszyną do ludobójstwa, jaką jest kobieta z taką wkładką – podpowiada felietonistka Gazety Wyborczej.

Cyrk można obejrzeć  tu:

http://wyborcza.pl/1,75968,20091640,sumienie-masazysty-czyli-klauzula-dla-fizjoterapeutow.html

wtorek, 17 maja 2016
Tagi
zBLOGowani.pl